Składam na Państwa ręce pierwszy tom z cyklu pt.: „Kwiaty poezji”. Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy włączyli się w ten projekt w jakiejkolwiek postaci. Dajecie mi siłę, by łamać granice i iść dalej. Napędzacie mnie wiarą...
Składam na Państwa ręce drugi tom z cyklu „Kwiat poezji”. Tomik został wydany z okazji jubileuszu 10-lecia twórczości. Dedykuję go wszystkim osobom, które miałem przyjemność poznać podczas podróży z poezją, ale i nie tylko – dziękuję...
Anna Bernat zaznaczyła swoją poetycką obecność w 1970 roku, kiedy to zdobyła wyróżnienie za debiut w konkursie Forum Poetów Hybrydy. Kolejne lata i kolejne wyróżnienia: Łódzkiej Wiosny Poetów (kilkakrotne), Warszawskiej Jesieni Poezji,...
Ekskluzywne wydanie fragmentów Kwiatów polskich Juliana Tuwima, z archiwalnymi zdjęciami bukietów Wojciecha Salvy z książki Moje wspomnienia 1892-1912, wstępem prof. Krystyny Ratajskiej i płytą CD z recytacjami studentów PWSFTviF.
Czasem się zastanawiam, Skąd tyle siły we mnie, Tyle pomysłów na życie. Choć ciężko, bardzo ciężko, Ale jednak daję radę nieść ten krzyż, Jakim jest moje życie. Potrafię się też uśmiechać, Choć czasem przez łzy. Mam marzenia,...
Wiesława Owczarek – absolwentka Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych i Studium Nauczycielskiego im. K. I. Gałczyńskiego w Szczecinie oraz Wydziału Bibliotekoznawstwa i Informacji Naukowej Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Związana jest z...
„Ubogi”, bo stoi u Ciebie, że poeci rodzą się na ubogich glebach. No i cytujesz jeszcze kogoś, kto mówi, że trzeba upaść na głowę i jeszcze wciągnąć krew nosem, żeby zachwycać się poezją. No więc upadłem na głowę i wciągnąłem. No...
Aluzje, dygresje, dotyczące przeszłości, ale zawsze ważne odczytywanie zdarzeń i tradycji. I tych współczesnych, których aktualność uświadamia nam skomplikowany charakter świata, w którym często bezrefleksyjnie żyjemy. Od czasu do czasu...
Umieram za te bzdety całkiem możliwe że wszystko dotąd to tylko słowa które układają się dziś w rzędzie i o zgrozo tworzą poezję całkiem możliwe że wszystkie moje łzy to dziś rzeka rwąca swym prądem w czułe objęcia spełnienia całkiem...
Lacrimosa to szloch bez łez, moja puszka Pandory, wszystko, co dla mnie ważne, wspomnienie najmocniejszych emocji i gdzieś tam, głęboko zakodowany szyfr pamięci; moje vanitas vanitatum. Potem lekkość, i to całkiem znośna, oraz akceptacja siebie....